To wszystko prawda

39,90 zł

Tej jesieni Moondrive Shop nie zapomniał o swoich wiernych fanach i tak jak obiecywaliśmy wracamy z nową książką!

Z uwagi na to, że musieliśmy wcześniej zakończyć sprzedaż pakietów, chcemy dać Wam rekompensatę. Obniżamy cenę książki do kwoty 34,90 zł. Pozostanie taka aż do końca świątecznej promocji, czyli do 6.01.2018!

Powieść Fatimy Ro Pod prąd zachwyciła czytelników i błyskawicznie znalazła się na listach bestsellerów. Uwielbiana autorka przyjechała do sennego miasteczka na zorganizowane tam spotkanie autorskie. Przyszli na nie Miri, Penny, Soleil oraz Jonah, czwórka przyjaciół. Olśnieni Fatimą postanowili lepiej ją poznać i odkryć, jak odniosła sukces. Ku ich ogromnemu zaskoczeniu pisarka zaprosiła ich do swojego domu.

To mógł być początek wyjątkowej znajomości, prawda?

Dwa lata później ukazuje się kolejna książka Fatimy i drastycznie wpływa na życie przyjaciół. Pobity i nieprzytomny Jonah ląduje w szpitalu, a dziewczyny kłócą się o to, czy mogły temu zapobiec. Nic nie jest takie, jakie się wydaje. Nie wiadomo, kto mówi prawdę, a kto kłamie...

Książka została wydana w twardej oprawie wraz z plastikową obwolutą, która tworzy niezwykły efekt odręcznych dopisków oraz notatek na książce.

Autor LYGIA DAY PEÑAFLOR
Wydawnictwo Otwarte / Moondrive
Rok wydania 2018
Liczba stron 400
Rodzaj oprawy Twarda
Format 135x205mm
Wymiary t-shirtu Długość maks. / szerokość pod pachami w centymetrach: S – 67/50 M – 73/54 L – 76/57 XL – 77/59 XXL – 78/63
Oceń 
Angelika P
2019-08-06

Prawda?

Trzy przyjaciółki Miri, Soleil oraz Penny zakochane są w powieści „Pod prąd”. Wraz z Jonahem udają się na spotkanie z autorką książki, Fatimą Ro. Okazuje się, że dziewczyna postanawia się z nimi zaprzyjaźnić. Wygląda na początek wyjątkowej znajomości, prawda? Dwa lata później Fatima wydaje kolejną powieść, która drastycznie wpływa na grupę przyjaciół. Pobity i nieprzytomny Jonah ląduje w szpitalu, a dziewczyny kłócą się o to, czy było można temu zapobiec.
Już sam opis wystarczył, by mnie do reszty zaciekawić. Do tego wszystko ubrane jest w formę wywiadów, artykułów, pamiętników i fragmentów książki fikcyjnej Fatimy. To wszystko sprawiło, że powieść przeczytałam w dwa dni, a drugą połowę wręcz połknęłam naraz. Każdą stronę czytałam z coraz większym niepokojem, coraz większym napięciem, bo domyślałam się do czego to wszystko zmierza. Tutaj wyłania się jedyny minus książki – jej dość przewidywalne zakończenie. Jednak przy innym rozwiązaniu wątków oceniłabym ją o wiele, wiele niżej. W innym wypadku „To wszystko prawda” nie wywarłaby na mnie takiego wrażenia. A co w tej książce tak intryguje? To, że to wszystko to prawda. To, jak ludzie potrafią być zapatrzeni w swoich idoli. Jak ślepo ich słuchają, podążają za nimi, wykonują ich prośby. Jak zauważają, ale nie chcą przyjąć do świadomości ich błędów. Pokazuje też to, jaki wpływ na nasze życie mają nasi idole. Wstrząsnęło mną to.
Jestem pod wrażeniem tego, jak autorka ukazała bohaterów oraz relacje między nimi. Trafnie przedstawiła nastolatków zapatrzonych w swoją idolkę. Tak samo trafnie pokazała, jak zachowywali się w jej obecności oraz jak zmieniało się ich nastawienie wobec niej. Podobało mi się też to, że w książce nie ma ani jednego zdania wypowiedzianego przez samą Fatimę. Było to na swój sposób pokazanie jej sławy i nieosiągalności dla zwykłych ludzi.
Książka mnie urzekła od pierwszej strony. Polecam szczególnie młodzieży, chociaż starsi też znajdą tutaj coś dla siebie.

Oceń 
Agata P
2019-01-25

Jedyna historia, jaką warto opowiadać, to prawda

Powieść Fatimy Ro "Pod prąd" zdobyła uznanie wielu czytelników. Jonah, Miri, Soleil i Penny także byli zachwyceni lekturą na tyle, że udali się na spotkanie autorskie, na którym poznali na żywo uwielbianą pisarkę. Fatima, ku ich zaskoczeniu, naprawdę zapałała do nich sympatią. To zapoczątkowało wyjątkową znajomość… A przynajmniej tak mogło się wydawać, bo dwa lata później, gdy ukazuje się kolejna książka pisarki, życie czwórki przyjaciół ulega drastycznej zmianie. Kto mówi prawdę, a kto kłamie? Pewne jest tylko to, że "Jedyna historia, jaką warto opowiadać, to prawda".

Zacznę od tego, że powieść ma ciekawą formę – w środku nie znajdziemy typowej narracji ciągłej. Zamiast tego dostaniemy krótkie fragmenty z dziennika bohaterek, z książki, wokół której toczy się akcja, a najczęściej historia zostaje opowiedziana w formie wywiadu z Penny, Miri i Soleil. Na początku taki zabieg może wywoływać konsternację, bo przenoszenie się od jednej bohaterki do drugiej, pomiędzy jedną formą a drugą, nie pomaga w lepszym poznaniu postaci. Jednak w trakcie lektury, gdy uda się już poukładać to wszystko, historia zaczyna płynąć i czyta się ją naprawdę szybko, aż wreszcie bez problemu udaje się zidentyfikować kto w danym momencie opowiada/odpowiada. Zdecydowanie jest to też coś, co wyróżnia "To wszystko prawda", bo jest miłą odskocznią od typowych zabiegów narracyjnych.

Peňaflor udało się stworzyć także naprawdę dobre postacie, które są przede wszystkim realnie nakreślone. Tajemniczy Jonah, nieco skryty, którego poznajemy coraz lepiej na kolejnych stronach, trójka dziewczyn, które odczuwają wręcz fanatyczną fascynację postacią pisarki, aż wreszcie sama Fatima, jeszcze bardziej zagadkowa niż cała czwórka razem wzięta. Poprzez ich wypowiedzi, gesty, zachowanie dało się odnieść wrażenie, że są prawdziwi. Pomagają w tym także prosty, gładki język, plastyczne opisy czy lekki, barwny styl autorki, który miejscami nabiera także poważniejszych kolorów. To wszystko składa się na ciekawą mieszankę charakterów, zdarzeń i miejsc, o których czyta się szybko i przyjemnie.

Przyjemnie… ale z narastającym niepokojem, bo nad książką już od pierwszej strony wiszą ciemne chmury. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, jak bardzo są ciemne. Chociaż ziarenko podejrzeń zaczęło kiełkować już od samego tajemniczego pobicia Jonaha, poprzez kolejne wydarzenia dotyczące jego przeszłości, aż domyśliłam się, co było prawdą bohatera, cały czas w napięciu czekałam, by poznać ją w pełni. W tym miejscu z lekkim rozczarowaniem przyznam, że zabrakło mi kilku rzeczy w opisaniu jego historii, uszczegółowieniu kilku elementów z wątku chłopaka, a zwłaszcza odniesienia do tego, co napędzało całą akcję – tej jego prawdy. Niemniej muszę przyznać, że aspekt psychologiczny powieści był tu poprowadzony naprawdę dobrze, zdecydowanie się wyróżniał, co jest kolejnym dużym plusem.

Wspomnę też o tym, że akcja została przez autorkę naprawdę dobrze pokierowana, a jej nieoczywistość zasługuje na dużego plusa. Na początku Peňaflor rzuciła nam zaledwie kilka zagadek, których wcale szybko nie zamierzała rozwiązywać. Napięcie rosło w miarę czytania, a to tylko sprawiało, że jak najszybciej chciałam dostać odpowiedzi. Ale to nie było takie łatwe, bo podczas lektury trzeba samemu odkryć niejedną prawdę, nie tylko tę Jonaha, ale także inne, a te są bardziej złożone, niż przypuszczałoby się na pierwszy rzut oka. Pisarka podsuwała nam pod nos jedno rozwiązanie, a gdy już zdawało się, że można zrozumieć ogólny zarys zdarzeń, pojawiał się kolejny fakt, który zaburzał całą stworzoną teorię jak domek z kart. Całość zaognia też fakt, że poznajemy historię z wielu punktów widzenia – a jak wiadomo, ile osób, tyle prawd. Dlatego nawet, jeśli wydawało nam się, że to, czego przed chwilą się dowiedzieliśmy, jest realne, za chwilę może się okazać coś zupełnie odwrotnego.

"To wszystko prawda" zdecydowanie jest książką, która zasługuje na uwagę. Gdy już przewrócicie pierwszych kilkanaście stron, które mogą wydać się nieco ciężkie, odkryjecie kawał dobrej, porządnej, dającej do myślenia powieści. Nieco mrocznej, trudnej, bolesnej i zdecydowanie wkraczającej na bardzo poważne ścieżki, traktującej nie tylko o więziach międzyludzkich, o prawdzie, o skrywanych głęboko sekretach, ale także o poczuciu winy, o błędach i o przebaczeniu. Niesztampowa, gładko poprowadzona fabuła i ciekawi bohaterowie sprawią, że nie będziecie mogli już oderwać się od lektury, a pełne napięcia oczekiwanie na zakończenie tylko podkręci wasze tempo czytania! Jestem pod dużym wrażeniem tej powieści, jak najbardziej polecam.

Napisz swoją opinię

Napisz swoją opinię