CESARZOWA KART

34,90 zł

  Chodź, dotknij… Ale pamiętaj, że za to zapłacisz.  

Evangeline Green mieszka wraz z matką na rodzinnej farmie w Luizjanie. Jest atrakcyjną szesnastolatką, chodzi do dobrej szkoły, ma wierną przyjaciółkę, przystojnego chłopaka i... mroczną tajemnicę. Od dziecka dręczą ją sny – widzi brutalną walkę postaci z kart tarota i świat zmierzający do zagłady. To dlatego Evie spędziła ostatnie miesiące w ośrodku dla umysłowo chorych. Wraz z początkiem roku szkolnego chce zacząć wszystko od nowa, ale to, co wkrótce ją spotka, nie śniło jej się nawet w najgorszych koszmarach.

Jako nieliczna przeżyje Błysk. Straci wszystko, co ma, i wraz z intrygującym Jacksonem wyruszy na poszukiwanie babci. Tylko ona może wyjaśnić, co znaczą wizje Evie, które stają się coraz bardziej realne. Dziewczyna odkryje, że ma dar. Że jest...

Kim naprawdę jest Evie? Jaką rolę ma odegrać w okrutnej walce życia ze śmiercią? Po której stronie stanąć, gdy nawet najwierniejszy sprzymierzeniec może zdradzić, a miłość zgubić?

Talia kart została rozdana. Strzeż się każdego! 

Autor Kresley Cole
Wydawnictwo Otwarte / Moondrive
Rok wydania 2017
Liczba stron 424
Rodzaj oprawy Miękka
Format 136 x 205 mm
Autor Kresley Cole
Wydawnictwo Otwarte / Moondrive
Rok wydania 2017
Liczba stron 424
Rodzaj oprawy Miękka
Format 136 x 205 mm
Oceń 
Amanda T
2017-11-03

Apokalipsa, tarot i nastolatka

Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2017/11/cesarzowa-kart-kresley-cole.html

EVIE WRACA DO SZKOŁY
Evangeline po powrocie z tajemniczej "akademii stylu", która tak naprawdę była ośrodkiem psychiatrycznym, ma nadzieję na normalne życie. Przeraża ją jednak fakt, że wizje i koszmary wcale nie zniknęły, a wręcz się nasilają. A ze wszystkim związane są karty tarota i jej babcia, którą matka od zawsze miała za wariatkę. Jednak, co jeśli ta "wariatka" miała rację i faktycznie wszystkich czeka swego rodzaju apokalipsa?
Nasza główna bohaterka od początku wydaje nam się zagubiona i zdezorientowana. Nie panuje nad tym, co dzieje się wokół niej, brakuje jej odpowiedzi, których mogłaby udzielić jedynie babcia, a przy tym próbuje radzić sobie ze zwykłym nastoletnim życiem, które dodatkowo komplikuje pojawienie się tajemniczego Jacksona. Trochę dużo jak na jedną szesnastolatkę, prawda? Całe szczęście, dziewczyna mimo że momentami denerwuje, to jednak nie doprowadza swoim zachowaniem do szału i z ciekawością śledziłam jej losy. Zwłaszcza, że intrygowało mnie rozwiązanie tajemnic, których była źródłem. Czy otrzymałam odpowiedzi na wszystkie swoje pytania?

ARTHUR TEŻ MA PEWNĄ TAJEMNICĘ
Już w prologu poznajemy Arthura - jedną z moich ulubionych postaci. Nie wiadomo, skąd się wziął, co planuje, dlaczego robi to, co robi. Wiemy tylko, że na pewno nie ma dobrych zamiarów i należy się go obawiać. Ta postać była tak ciekawie skonstruowana i tajemnicza, że z niecierpliwością wyczekiwałam fragmentów z jego udziałem i bardzo żałuję, że było ich tak mało. Zwłaszcza, że autorka miała na niego świetny pomysł. Jego pojawienie się w całej tej historii wywróciło również jej bieg i zaserwowało mi niezłe zaskoczenie, za które dziękuję autorce. Mam tylko nadzieję, że jednak w dalszych tomach dowiem się o nim czegoś więcej, bo moja ciekawość nie została zaspokojona..

JACKSON DEVEAUX JEST TAJEMNICĄ
Pojawienie się Jacksona w szkole Evie jest niespodziewane i pełne tajemnic. Chłopak jest Cajunem i podobno niedawno wyszedł z poprawczaka. Dodatkowo jego przyjaciele nie sprawiają wrażenia przyjemnych i ułożonych. Prędzej grupkę dzikusów. A jednak Greene nie może się zdecydować, czy czuje do niego niechęć czy przyciąganie. Jaką rolę chłopak odegra w jej życiu po apokalipsie? Będzie pomocną dłonią, czy może ją wykorzysta?
Przyznam, że Jackson to kolejna postać, którą obdarzyłam sympatią. A stało się tak dlatego, że nie był idealny. Miał wiele wad, jakąś iskierkę dobra i ciekawą historię. Mam nadzieję, że będę mogła o nim poczytać także w tomie drugim - oby autorka przygotowała jakieś ciekawe zwroty akcji związane z jego osobą!

STRUKTURA
Książka podzielona jest na numerowane rozdziały, w których dominuje narracja pierwszoosobowa prowadzona przez Evie. Opowiada ona bowiem swoją historię - o życiu przed apokalipsą, swoich koszmarach, wizjach i rzeczywistości po apokalipsie. Opowieść skierowana jest do Arthura, który jest naszym drugim narratorem. Niestety, rozdziałów z jego perspektywy jest zaledwie kilka, jednak autorce i tak udało się zaintrygować czytelnika i wzbudzić podejrzenia. Pozostając przy Kresley Cole - jej styl pisania był przyjemny w odbiorze i nie pojawiły się żadne zgrzyty. Autorka miała również świetny pomysł na przedstawienie świata po apokalipsie - brutalnego, pełnego potworów oraz okrutnych ludzi, którzy przeżyli katastrofę i nie zawahają się przed niczym, by przetrwać. Nie zdradzę jednak w tej kwestii zbyt wiele, by nie obierać Wam radości samodzielnego odkrywania tej historii.

PODSUMOWUJĄC
Cesarzowa kart to ciekawe rozpoczęcie serii, której kolejnych tomów na pewno będę wyczekiwała. Po raz pierwszy czytałam książkę z motywem kart tarota i przyznam, że podobało mi się, jak został on wykorzystany. (Bardzo chciałabym napisać o tym coś więcej, ale obawiam się, że mogłyby to być spoilery.) Jestem również zadowolona z wizji postapokaliptycznego świata, jaki zaserwowała nam Kresley Cole, a także kreacji bohaterów, którzy sprawili, że zaczęłam snuć teorie spiskowe. Dodając do tego tajemniczy klimat, jakim spowita jest opowieść naszej Evie oraz aura jej słuchacza, otrzymałam książkę, którą czytało mi się szybko i przyjemnie. Mam też wrażenie, że pierwszy tom był dopiero rozgrzewką, a dopiero na sam koniec autorka zrzuciła na nas prawdziwą bombę, więc z niecierpliwością czekam na drugi tom.
Komu polecam? Miłośnikom dystopii oraz karcianych motywów, a także tym, którzy poszukują ciekawych i oryginalnych młodzieżówek - sądzę, że Cesarzowa kart może się Wam spodobać!

Oceń 
Ewelina Ż
2017-11-01

RedGirl Books Recenzje @redgirl_books

Evangeline mieszka w Luizjanie i prowadzi beztroskie życie jak większość nastolatek. Chodzi do prestiżowej szkoły, jej chłopak to futbolista, o którym marzą inne dziewczyny, a ona wraz z przyjaciółkami jest cheerleaderką. Jednak jest też druga strona monety. Nikt nie wie, że dziewczyna miewa koszmary i halucynacje przepowiadające koniec świata. Nikt nie wie, że przez to jej matka wysłała ją do ośrodka psychiatrycznego. Po kilku miesiącach nieobecności dziewczyna powraca do swojego życia. Jednak apokaliptyczne wizje nadal jej nie opuszczają. W szkole pojawia się również chłopak o imieniu Jackson, który chociaż na początku będzie działał jej na nerwy, stanie się dla niej również oparciem i pomoże odnaleźć jej babcię, która jedyna wie, co dzieje się z Evangeline. Kim jest? Dlaczego miewa wizje? Czy spełnią się?

Kiedy tylko zobaczyłam opis tej książki oraz okładkę wiedziałam, że zrobię wszystko, aby ją przeczytać! Nie zawiodłam się, bo ta książka ma wiele czynników, które mnie zauroczyły i sprawiły, że od książki nie sposób było mnie oderwać.

Bohaterowie zostali wykreowani na wielki plus. Evangeline na samym początku wydaje się być pustą osobą, która opływa w bogactwie, a jej jedynym zmartwieniem są kosmetyki, chłopcy i imprezy. Kojarzycie amerykańskie filmy o bogatych nastolatkach, które są szkolną elitą? To właśnie można spotkać w ''Cesarzowej kart''. Z czasem jednak poznajemy tę lepszą cechę Evangeline - dobroć oraz wrażliwość na naturę. Dziewczyna kochała rośliny - nie bez powodu. Z czasem przekonujemy się, że główna bohaterka ma poważny problem, z którym nie potrafi sobie poradzić. Nie wie kim jest, jaki jest jej cel i czego chcą od niej Głosy, które słyszy w głowie. Dlaczego nazywają ją cesarzową? Dziewczyna czuje się bezsilna i zagubiona. Jednak, kiedy jej świat zostaje zburzony przez Błysk, odnajduje w sobie podkłady siły i uczy się ufać sobie.

Jackson to również jedna z tych postaci, które polubicie lub nie. Zależy od tego jak go odbierzecie, bo ja na samym początku jego pojawienia się nie mogłam się do niego przekonać. Był tajemniczy, bezczelny, a jego zachowanie niekiedy było ze sobą sprzeczne. Nie mogłam go zrozumieć i nawet po bliższym poznaniu było mi trudno tego chłopaka rozgryźć. Typowy bad boy, który intryguje i wkurza. Jednak pod tą maską skrywa się również człowiek, który jest troskliwy. To dzięki niemu Evangeline przetrwa przeciwności losu.

''Cesarzowa kart'' łączy w sobie dystopię z fantastyką. W fabułę zostały wplatane karty tarota, które odgrywają dużą rolę. Już sam początek tej powieści jest intrygujący, z odrobiną czającego się niebezpieczeństwa. Świat, który po Błysku przedstawia nam autorka jest mroczny i niepokojący. Zostaje niewielu ludzi, a Ci którzy przetrwali to Zombie, albo ludzie, którzy stracili człowieczeństwo i zajęli się niewolnictwem oraz kanibalizmem.
Spotkamy tu dużo tajemniczych postaci, które będą miały związek z kartami tarota, a ich ścieżki są nierozerwane z Evangeline. Niektóre z nich poznamy, ale jeśli chodzi o drugich, jeszcze wiele przed nami.
Książka wciąga od samego początku, nie zabraknie dynamiczności, ani iskry napięcia, która sprawia, że powieść trudno odstawić na później. Zostaje tu wprowadzony również wątek miłosny, jednak jest dość delikatny i rozwijający się, przez co nie dominuje książki. Mnie cała książka począwszy od oprawy, aż po całą historię niezwykle oczarowała i przeniosła do innego świata. Nie wiedziałam, że coś, co wydaje się tak niepozorne potrafi zawładnąć moim sercem. Jest to jedna z lepszych książek przeczytanych przeze mnie w 2017 roku i na pewno zostanie długo w moje pamięci. Jedyne do czego się przyczepię to końcówka, która niczego nie rozwiązuje, a przysparza jeszcze wiele pytań i pozostawia czytelnika w szoku. Ja mam ochotę na więcej i liczę na to, że wydawnictwo wyda kolejną część, ponieważ to, co było w tej części to zaledwie sam początek, który wprowadza nas w coś fascynującego. Mnie książka usatysfakcjonowała w pełni. Polecam z całego serca.

''Chodź, dotknij... ale pamiętaj, że za to zapłacisz.''

Oceń 
Monika S
2017-10-24

Cesarzowa kart!

Evangeline Greene jest bogatą i lubianą nastolatką. Zbliżają się jej szesnaste urodziny, lecz Evie wcale się nie cieszy. Słyszy głosy, widzi dziwne rzeczy, a jej rysunki są przerażające. Dodatkowo nowy i buntowniczy uczeń nie pomaga zachować równowagi psychicznej. Czy dziewczyna traci zmysły? A może jej wizje są prawdą i nieuchronny jest koniec świata? Błysk zmienia wszystko i sprawia, że czytelnik w wielkim szoku śledzi dalszy rozwój wypadków.

Początek tej książki jest z jednej strony dobry, a z drugiej pospolity. Znana dziewczyna i biedny chłopka czują przyciąganie, któremu trudno się oprzeć. Spodziewałam się kolejnej młodzieżówki z wątkiem paranormalnym, a dostałam nieprzeciętną i co najważniejsze, oryginalną powieść, która wielokrotnie zaskakuje czytelnika.

Fabuła fascynuje i zachwyca. Błysk odmienia obraz świata. Brak roślinności i wody jest wielkim ciosem dla ludzkości, a szerzące się zarazy i nowo powstałe boboki to prawdziwy dramat. Bohaterka wraz ze swoim towarzyszem przemierza surowe tereny w poszukiwaniu odpowiedzi. Najbardziej urzekł mnie pomysł z Talią Tarota! Wszystko sprowadza się do kart, a każda figura ma odpowiednik w realnym świeci. Niezwykły pomysł, który w pełni został wykorzystany i czyni z tej powieści kawał dobrej książki młodzieżowej.

Evie jest delikatna i przez większą część książki musi polegać na pomocy innych. Pomimo tego nie jest słaba, ona jest zwyczajne dobra i naturalna. Jest jeszcze młodą dziewczyną i nie wszystkiego zdążyła się nauczyć. Łatwo zdobyła moją sympatię. Jackson to brutal i buntownik, jednak zaskakuje lojalnością. Budzi mieszane uczucia. Polubiłam go od pierwszego spotkania. Rozumiałam jego zachowanie, lecz jego późniejsze wybory były co najmniej wątpliwe. Coś czuję, że jego rola w tej historii jest jeszcze do końca nieokreślona, a wszystkie jego czyny mają jakieś sensowne uzasadnię. I oby tak było, bo w innym wypadku będę zmuszona go znielubić! Pozostali bohaterowie to chodzące zagadki, które z pewnością będziemy odkrywać w dalszych częściach. Wyczuwalne jest pewne szaleństwo, które drzemie w każdej postaci i jest to niezwykle kuszące.



Książka jest napisana przyjemnym językiem. Łatwo i szybko się czyta. Wielki plus za budowanie napięcia. Całą tę historię Evie opowiada nieznajomemu, który jest zły i od pierwszej strony jest to jasne. Były takie momenty, że miałam ciarki!


„Cesarzowa kart” z pewności znajdzie się w piątce najlepszych książek tego roku! Nie chciałam zdradzać zbyt wiele, byście sami mogli posmakować i delektować się wyjątkowością tej powieści. Mam nadzieję, że wydawnictwo nie każe nam długo czekać na kontynuację, tym bardziej, że za granicą jest już wydanych pięć tomów. Zakończenie to niemal zbrodnia na czytelniku! Koniec jest dopiero początkiem, a sam początek jest tak diametralnie różny od zakończenia, że jestem pod ogromnym wrażeniem rozwoju tej historii. Przepełniona niezwykłymi zdarzeniami, owiana mrocznym klimatem, momentami przyprawiająca o ciarki lektura! Jestem zachwycona i z czystym sumieniem polecam „Cesarzową kart”! 9/10!

Oceń 
Dominika M
2017-10-23

"Chodź, dotknij... Ale pamiętaj, że za to zapłacisz."

Evangeline Green - na pozór zwyczajna nastolatka, gdyby nie fakt, że od dzieciństwa dręczą ją koszmarne sny, a ostatnie wakacje spędziła w ośrodku dla umysłowo chorych. Gdy dziewczyna zamierza zacząć wszystko od nowa, w jej życiu pojawia się zbuntowany Jackson, a świat zamienia się w pustynie. Błysk przeżyli tylko nieliczni. Gdy sny Eveangeline zaczynają spełniać się w rzeczywistości, a głosy w jej głowie nie dają się uciszać, dziewczyna wyrusza w niebezpieczną podróż, która ma na celu odnalezienie babci, bowiem tylko ona jest w stanie wyjaśnić bohaterce co się dzieje.

Nastolatka z zaburzeniami psychologicznymi to już brzmi obiecująco, a gdy poznacie główną bohaterkę jeszcze bliżej bez wątpienia wciągniecie się w tę książkę tak jak ja bo to właśnie Evie przez większą część książki, opowiada o zdarzeniach widzianych swoimi oczami.

Według mnie postać głównej bohaterki została wykreowana na ogromny plus. Wraz z rozpoczęciem historii może się nam wydawać, że jest to tylko zwykła, pusta nastolatka z bogatej rodziny otoczona wianuszkiem fanów z księciem przy boku. I po części tak jest, ale dziewczyna skrywa w sobie mroczną tajemnice, która z każdym kolejnym dniem stara się wydostać na powierzchnie, utrudniając dziewczynie normalne funkcjonowanie. Mimo tego wszystkiego Evie nie poddaje się, obiera sobie jeden cel i uparcie dąży spełnienia jego, nawet jeśli na jej drodze pojawiają się nieprzyjemności walczy zarówno z nimi jak i ze swoim mrocznym alter ego.


Zbuntowany i wredny Jackson, towarzysz Evie z wyboru. Chłopak pochodzi z biedniejszej rodziny, żyje na bagnach. Ma za sobą nieciekawą przeszłość, ale i nie zależy mu na zmianie siebie w teraźniejszości. Strasznie ciężko jest mi rozgryźć tego bohatera. W chwilach kiedy się otwierał i dawał ponieść wewnętrznym emocjom poznajemy jego odmienne wcielenie, ale gdy myślenie przejmuje rozsądek chłopak staje się zimny.


Mam wrażenie, że każda postać z którą do czynienia mają główni bohaterowie odgrywa kluczowy element w układance tej powieści. Każda z nich to indywidualna historia, wpleciona w ważne wątki. Każda z nich ma własne podejście do otaczającej sytuacji i każda radzi sobie z tym według swoich przekonań.


Miejsce akcji nie jest kolorowe i oczywiście mam tu na myśli otoczenia po Błysku. Post apokaliptyczne przedstawienie świata przez autorkę można uznać za dosyć brutalne. Wszystko tu rządzi się swoimi prawami, a ludzie tracą resztę człowieczeństwa myśląc tylko i wyłącznie o przetrwaniu.


Wmieszanie tali kart Tarota w główny wątek książki to według mnie bardzo oryginalny pomysł. Podobało mi się jego rozwinięcie i każdy najmniejszy szczegół, który się z tym wiązał. Postacie były bardzo zagadkowe, ale i takie różne od siebie. Akcja ma wiele zwrotów i zaburzeń przez co i mną czytającą targały naprzemiennie różnorakie emocje. Wątek miłosny - obecny -, ale nakreślony delikatnie i stopniowo.

Niestety książka urywa się w kluczowym momencie co wprowadza czytelnika - czyli mnie - w skrajne nerwy. Mam nadzieję, że wydawnictwo podejmie się przetłumaczenia i wydania kolejnych części z tej serii i to w najbliższym czasie.

Wielki plus za okładkę, która jest stonowana, minimalistyczna, ale niezwykle piękna. Zielone brzegi stron nie sprawdzają się w tym przypadku, ponieważ po jednym przeczytaniu książki, kolor delikatnie mi się wytarł.


Podsumowując, jeśli lubicie fantasy/ SF i trochę romansu poprowadzone w oryginalnym stylu z najróżniejszymi bohaterami polecam Wam tę pozycję z czystym sumieniem.

"Koniec będzie początkiem, Cesarzowo!"

Oceń 
Róża S
2017-10-20

czekam na kolejną część!

To jest coś nowego w świecie fantastyki! Spotkałam się z wieloma motywami ale nie z tarotem, już się nie mogę doczekać następnej części!

Napisz swoją opinię

Napisz swoją opinię

Produkty z tej samej kategorii